Idealny lumpeksowy łowca.

niedziela, listopada 10, 2013

Witam Kochani :) Dzisiaj mam dla Was post na temat, który nigdy mi się nie znudzi. Mowa oczywiście o lumpeksach, w których można znaleźć prawdziwe perełki za niewielkie pieniądze. Jednak, aby do tego doszło, trzeba wiedzieć jak się za to zabrać :) Ja szmateksy znam jak własną kieszeń, jestem regularnym klientem wielu z nich i wiem, że moje życiowe doświadczenie może pomóc wielu z Was!

Jak zostać idealnym lumpeksowym łowcą?

Nie ma jednej rady dla "poszukiwaczy skarbów" w second handach. Z pewnością trzeba mieć oko i zdolność do wyszukiwania wśród wielu wieszaków tych najlepszych ubrań. Przygotowałam jednak kilka wskazówek, które są istotne podczas szmateksowych wypraw.

1. Cierpliwość
To najważniejsza cecha, którą powinien posiadać idealny łowca :) Niestety często, aby kupić na prawdę ładne rzeczy trzeba czekać w kolejce jeszcze przed otwarciem sklepu. Mi osobiście zdarza się przychodzić wcześniej, bo wtedy mam pewność, że upoluję coś wartościowego. Zazwyczaj dzieje się tak w dzień dostawy lub w ostatni dzień, gdy wszystko jest po 1zł. Cierpliwość jest istotna także wtedy, gdy tracimy nadzieję na znalezienie czegoś co nas interesuje. Spokojnie, czasami warto poczekać, lub przejrzeć wieszaki raz jeszcze. Inni ludzie odkładają rzeczy, więc wciąż jest szansa na udane polowanie! :)

2. Odpowiedni strój
Oczywiście nikogo nie zmuszam do ubierania się tak jak mówię, ale podczas swoich wypraw przetestowałam wiele strojów i wywnioskowałam kilka istotnych szczegółów. Przede wszystkim ważna jest wygoda: spodnie (mogą być to dresy), góra niekrępująca naszych ruchów, krótka kurtka (w płaszczu jest niewygodnie :)), płaskie buty i najlepiej listonoszka. W takim zestawie będziemy się czuć swobodnie, co jest dość istotne podczas takich zakupów. Przygotowałam dla Was przykładowy outfit z wykorzystaniem rzeczy z mojego ulubionego zagranicznego sklepu Romwe :)



3. Nastawienie
Chodzenie do szmateksu powinno być dla nas rozrywką! Powinniśmy czerpać przyjemność z odnalezienia perełek, a nie męczyć się w takim miejscu. Jeśli nie lubimy przebywać w zakurzonych pomieszczeniach to nie polecam takich wyjść nawet największym fanom mody. Istotne jest też nastawienie do innych ludzi, jeżeli mamy "zły dzień" to nie psujmy go innym :) Brak kultury w takich miejscach jest tym co najbardziej mnie razi i zniechęca, ale mam odwagę, by zwrócić komuś uwagę po to, aby czuć się dobrze. Każdy z nas ma prawo do tanich zakupów, warto o tym pamiętać :)

Na koniec mam dla Was niespodziankę! Nagrałam filmik o moich zdobyczach z lumpeksu, na który Was serdecznie zapraszam! :)




Buziaki! :*

Może Ci się spodobać

30 komentarze

  1. Świetne łupy :D
    Sama uwielbiam chodzić do szmateksu i szukać jakiś perełek.
    A zazdroszczę spódnicy bordowej i bluzki tego samego koloru. Bordo to przecież hit jesieni i dosłownie mam fioła na jego punkcie. :D
    I oczywiście filmik jak najbardziej udany. Bardzo miło się go oglądało. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja ostatnio wybieram sh internetowe, ceny trochę wyższe, ale jest wygodniej i prościej, ale również trzeba pilnować godzin dostaw, ostatnio nawaliłam i 4 rzeczy przeszły mi obok nosa, i nie mogę sobie tego darować :(

    OdpowiedzUsuń
  3. skąd jest ten naszyjnik, który masz na sobie na filmie? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny poradnik :)
    Ja uwielbiam chodzić do SH )

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nigdy nie znalazłam super cichu w lumpeksie, kupiłam mnóstwo, a nie chodzę w praktycznie niczym ;/.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam cieprliwości po prostu! Ale w życiu może 2-3 fajne rzeczy znalazłam i to z metką. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaaa :) kiedyś lubiłam chodzić do sh,ale teraz tam nie ma gdzie przejść ;<

    pajpeczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne perełki, udało Ci się

    OdpowiedzUsuń
  9. zgadzam sie w pelni z twoimi radami :D te doswiadczenie mamy chyba we krwi :P

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny filmik, właśnie takie lubię :)
    i bardzo przydatne porady :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam jeszcze jedną poradę - nie brać wszystkiego, co klasyfikujemy jako 'może być' ;) Owszem, perspektywa zakupów za kilka złotych jest kusząca, ale wielokrotne wynoszenie z szaf rzeczy w plastikowych torbach nauczyło mnie zdrowego rozsądku. Teraz zabieram ze sobą do domu tylko ubrania, które mnie zachwycą. A lumpeksy uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - z tym się zgodzę, ale już kiedyś pisałam o tej kwestii dlatego nie chciałam jej poruszać po raz drugi :)

      Usuń
  12. bardzo przydatne rady i świetne nowości,
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  13. ja w życiu tylko raz byłam w takim miejscu:P i nic nie kupiłam:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Sto razy bardziej wole lumpeksy niż wielkie galerie handlowe! Z lumpa zawsze wracam usatysfakcjonowana, wydam dwa razy mniej, a rzeczy wydają się bardziej unikalne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie potrafię nic znaleźć w sh. Za to moja mama zawsze wyszuka jakieś perełki :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Mogłabyś napisać skąd te zdobycze i w jakich lumpeksach? Białystok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie rzeczy z tego filmu kupiłam w Jarosławiu, ale w kolejnych filmikach będą też zdobycze z Białegostoku :)

      Usuń
  17. Uwielbiam sh, u mnie co wtorek wszystko po 1 zł, ale trzeba id 8 stać, by coś fajnego trafić. Ja ogólnie idę już po południu, i też jeszcze super rzeczy znajdę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Naprawdę super. Mam również dużo rzeczy z lumpeksów a moją ulubioną rzeczą w której chodzę często jest rozpinany kremowy sweterek z guzikami w kształcie serduszek gwiazdek kwadracików i rombów. Mam też spodnie jeansowe (tregginsy) z zipem z tyłu. Kosztowały co prawda 30 zł ale było warto.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja odpadam już przy 1 punkcie :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję za odwiedziny ;)

    Zapraszam ponownie, nowy post jest już na blogu, xx


    POLINEFASHION

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgadzam się w stu procentach :D

    OdpowiedzUsuń
  22. które sh w Białymstoku polecasz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Retro - są 4 sklepy, ale ja odwiedzam na Ogrodowej, Kolejowej, Dubois :) Oprócz tego chodzę na Warszawską koło kościoła ;)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.